Main Photo
Informacje o zmarłym

Janusz Kierzkowski - polski kolarz torowy, brązowy medalista olimpijski Letnich Igrzyskach Olimpijskich w Meksyku, mistrz świata w 1973.
 



Janusz Kierzkowski  pochodził z Borka w ziemi lubuskiej, ale swoje życie związał z Wrocławiem. Jego odkrywcą był legendarny trener Józef Grundmann. Karierę rozpoczynał w Sparcie Wrocław, a później został zawodnikiem najsławniejszego wówczas klubu kolarskiego w Polsce - Dolmelu, gdzie trenował m.in. także Szurkowski. Krótko startował też w Legii Warszawa. Janusz Kierzkowski był rekordzistą w kolekcjonowaniu tytułów mistrza kraju, od początku kariery w kategoriach młodzika, juniora i seniora zdobył ich blisko 30. O jego klasie świadczyły jednak przede wszystkim sukcesy wywalczone na arenie międzynarodowej. Specjalizował się w wyścigu na kilometr. W 1968 roku w Meksyku wywalczył na tym dystansie brązowy medal olimpijski. To był pierwszy po wojnie i drugi w historii kolarski medal dla Polski. Janusz Kierzkowski stoczył na welodromie w Meksyku heroiczną walkę o srebro. Podczas samotnego pojedynku z czasem zabrakło mu do Duńczyka Fredborga, zdobywcy drugiego miejsca, zaledwie jednej setnej sekundy. Srebrny medal zdobył rok później w Brnie, ale w mistrzostwach świata. A życiowy sukces odniósł w 1973 roku w San Sebastian, gdzie został najlepszym zawodnikiem globu w wyścigu na kilometr. Po zakończeniu kariery  Janusz  Kierzkowski osiadł we Wrocławiu. Był gorliwym popularyzatorem kolarstwa, dopóki zdrowie pozwalało, startował w wyścigach amatorów, oldbojów albo uświetniał swą obecnością imprezy kolarskie. Mosiężny odcisk jego dłoni znajduje się w Alei Gwiazd Kolarstwa Polskiego w Choszcznie.
 
 
 
źródło: Gazeta Wyborcza Wrocław, wikipedia

Ostatnio dodane wpisy
30.08.2011 15:20 córka Paulina

...a teraz pozostała pustka!!!
30.08.2011 15:19 córka Paulina

Mam przed oczami postać mojego taty szczęśliwego .... z uśmiechem na twarzy!!!! Dopiero teraz zauważam ,że od jakiegoś czasu mniej się uśmiechał! Pożegnał się z siostrą, ze mną nie, bo miał nadzieję,że jeszcze się zobaczymy ... ja zresztą też! Nie wiem czy słyszałeś mnie tato...czy czułeś moją obecność... byłam w u Ciebie stałam nad twym łóżkiem...a ty nie mogłeś mnie zobaczyć...mocno spałeś!!! Wszyscy myśleliśmy,że wygrasz tę walkę...tak jak poprzednią...

Error. Page cannot be displayed. Please contact your service provider for more details. (13)